czwartek, 17 kwietnia 2014

porażki obracam w sukces

Postanowiłam założyć bloga. Będzie to kawałek z mojego życia. Koniec z pisaniem do szuflady,  a może akurat komuś sie spodoba i znajdzie tu coś dla siebie. Pierwszy wpis będzie o porażkach i o tym jak sie z nich pozbierać. Zapraszam! :)

Łatwo jest upaść.
Łatwo jest upaść, trudniej sie podnieść. Porażka jest nieuniknionym elementem życia. Czeka każdego z nas. Mniejsza, większa..ważne jest, by sie nie poddawać. Robisz to co kochasz, uprawiasz sport, śpiewasz,tańczysz, rysujesz, nieważne.. Spełniasz siebie. Nagle upadasz. Przeciwnik znokautował Cię w pierwszej rundzie, znawca śpiewu uznał,że nie masz za  grosz talentu, malarz skrytykowal twoj obraz, a sam augistin agurola stwierdził że tańczysz fatalnie. Co teraz? Miałeś cel, miałeś marzenie,byłeś pewny że to co robisz,robisz dobrze.Ktoś jednak mocno walnął cię cegłą prosto w twarz. Boli? Boli bardzo. Czujesz zniechęcenie, zwątpienie i żal, ogromny żal który wypełnia cie od środka. Ja też to czuje. Upadłeś, upadłam też ja.Leżymy,płaczemy, jesteśmy rozbici na milion drobnych kawałków, zwijamy sie w kłębek bólu. Co teraz? Życie traci sens bo to co robiłeś okazało się porażką. Chcesz zrezygnować. Szykujesz już mowę pożegnalną dla trenera,dla nauczyciela śpiewu, czy tańca. Odchodzisz, bo sie nie nadajesz.. Błąd. Wstajesz, podnosisz się i walczysz dalej. Porażki zdarzają sie,każdemu. Tobie też i zdarzą sie jeszcze nie raz. Ale nie wolno Ci sie poddwać,nigdy. Jeśli robisz to co kochasz, to choćby nie wiem co, nie poddawaj sie. Ja też sie nie poddaje, mimo że upadłam już tak wiele razy. Za każdym razem wstaje i walczę dalej,bo walczyć chce. 
M.

1 komentarz: